ŻYDY VS. CHAMY...IGRZYSKA DLA UBOGICH...

ŻYDY VS. CHAMY...IGRZYSKA DLA UBOGICH...
ePub czas dodania: 2013:12:04 21:12 komentarzy 0
Często zastanawiam się nad tym nawalankami w blogosferze...trolle, jednopały, banici, wielonickowcy...to tylko jedna strona medalu...

O tym, że Polska jest podzielona, to nawet dziecko w szkole wie...słyszą w domach o opcjach politycznych swoich rodziców i wysysają to z mlekiem matki. W blogosferze blogerzy, komentatorzy wyzywają się albo od ruskich agentów, albo od żydowskiej hasbary...ktoś by pomyślał, że tak przebiega linia podziału...na pewno większość tak to rozpoznaje...nic bardziej mylnego, a co by było szanowny Czytelniku, jakby założyć tezę, że to wszystko „jedna maść”, że to tylko inscenizacja, żeby ludziska mieli jakiegoś wroga...przecież życie bez wroga jest marazmem :)...ktoś proszę Państwa jest kierownikiem tego zamieszania i podgrzewa atmosferę w tym polskim kociołku. Taka historia już była, że przypomnę tzw. „Puławian” i „natolińczyków”.


 

Nie, nie są to plemiona indiańskie zamieszkujące centralną Polskę:)...to dwie frakcje komunistycznej „jedynie słusznej”partii PZPR, które odgrywały spektakl przed społeczeństwem, pod tytułem „Żydy contra Chamy, by żyło się lepiej”...


 

Napatoczył mi się artykuł z Rzeczpospolitej, którego tutaj przytoczę...dotyczy tych dwóch „tworów”...


 


 

Po śmierci Stalina kolejną ważną cezurę wyznaczył tzw. tajny referat wygłoszony przez Nikitę Chruszczowa podczas XX Zjazdu KPZR. Chruszczow obciążył Stalina odpowiedzialnością za masowy terror wymierzony w obywateli sowieckich i członków partii bolszewików. Decyzją kierownictwa PZPR referat przetłumaczono na język polski oraz powielono w tysiącach egzemplarzy. Wkrótce stał się szeroko znany. Za sprawą licznych zebrań debata na temat niedawnej przeszłości przestała być domeną niewielkiego kręgu działaczy partyjnych, ale stała się częścią życia publicznego.


 

Dyskusje rozrachunkowe wywołały problem personalnej odpowiedzialności za łamanie prawa i nieskuteczne zarządzanie państwem w okresie od roku 1944. Wystąpiły dwie tendencje w kwestii rozliczenia odpowiedzialności za zbrodnie pierwszej dekady.


 

Część członków KC PZPR i Biura Politycznego opowiadała się za tym, by po prostu odciąć się od przeszłości i przystąpić do limitowanej liberalizacji i racjonalizacji systemu pod hasłem budowania „socjalizmu z ludzką twarzą” w połączeniu z akcentowaniem partnerskich, a nie wasalnych stosunków ze Związkiem Sowieckim. Zwolennicy tej opcji przeszli do historii pod potoczną nazwą frakcji puławskiej lub „puławian”. Przeciwnicy nazywali ich także „Żydami”, dlatego, że byli wśród nich relatywnie liczni komuniści narodowości żydowskiej.


 

Przyjęto, że ciężar problemu żydowskiego można zmniejszyć, zezwalając na masową emigrację do Izraela. Żydzi byli po Niemcach najliczniejszą kategorią obywateli PRL, którym w latach 1955 – 1960 pozwolono opuścić kraj na stałe


 

W opozycji wystąpili działacze PZPR zajmujący dotąd nieco mniej eksponowane stanowiska w partii i w instytucjach rządowych, traktowani jako członkowie nieformalnego środowiska nazwanego frakcją natolińską, „natolińczykami” lub „chamami”. Byli to zwolennicy kontynuacji rządów silnej ręki, utrzymania na dotychczasowych zasadach relacji z Moskwą oraz przerzucenia całej odpowiedzialności na wąskie grono niedawnych decydentów. Zwolennicy obu środowisk proporcjonalnie do zajmowanych stanowisk ponosili odpowiedzialność za instalowanie w Polsce rządów totalitarnych wzorowanych na systemie sowieckim i byli beneficjentami wprowadzenia nowego reżimu. (link...)


 

No i mamy walczących...niby walczą o jakąś idee dla Polski, a wspólnie odpowiadają za instalowanie rządów totalitarnych wzorowanych na systemie sowieckim...

Przeglądając dziś blogosferę stwierdziłem, że totalnie podzielona jest właśnie pod takim kryterium...Polacy chwytają się za łby, wyzywając od chamów lub żydów...a przeciwnik sobie stoi z boku i zaciera łapki. Ja nie ufam już prawie żadnym mediom, bo wiem, że w prawie każdym takim, czy to prawicowym, czy lewicowym, czy liberalnym siedzą „puławianie” i „natolińczycy”, którzy chcą skłócać naród...oczywiście, by żyło się lepiej...

 

 

licznik: 2434 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
O widzę 0|0
że spodobała Ci się moja refleksja sprzed paru tygodni ;)

Jestem głęboko przekonana, że nie możemy się dać wrobić w ten spór, tym bardziej, że obie frakcje walczą z Kościołem Katolickim, a "chamy" próbują mu nawet poprawiać doktrynę.
2013-12-05 21:47