SZKOŁA PRZETRWANIA ...WEDŁUG TRYBEUSA...CZĘŚĆ 3.

ePub czas dodania: 2013:05:12 18:05 komentarzy 0
Dzisiaj o szczawiu, mirabelkach i innych specyjałach...nie żebym darzył sympatią Stefana... prostaków i chamów ciężko tolerować, ale coś w tym szczawiu jest ...


 


 

 

Zanim dojdę do sedna sprawy, chciałbym wam drodzy Zielonowyspowi Survivalowcy uświadomić, że właśnie rozpoczęła się akcja na szeroką skalę wycofywania specyfików ziołowych z aptek i zastępowania ich chemicznymi pigułami, jest to znów ukłon w stronę korporacji chemicznych...jeśli przejdziemy na stosowanie i spożywanie roślin zdrowych, pożytecznych i przyjaznych naszemu organizmowi, to nie będziemy karmić tychże korporacji...zaznaczam jeszcze raz, że wszystko co tu napiszę spróbowałem na sobie ...jak widzicie ...jeszcze stukam w klawiaturę.

Sam kiedyś chciałem otworzyć sklep zielarski, lecz uświadomiłem sobie, że wielu super ziół niedługo nie mógłbym legalnie sprzedawać, więc zaniechałem, obrót ziołami niedługo może zejść do podziemia, ale wiele można samemu pozyskiwać. Pierwszą sprawą, wręcz obowiązkiem wytrawnego Survivalowca jest kupno dobrej książki zielarskiej, (koniecznie ze zdjęciami !!!), zapewniam was, że kupno tejże pozycji to inwestycja, która zwróci się wam stukrotnie.

Jeszcze tylko chciałem poruszyć temat nowalijek, a potem stopniowo powiążę z roślinami, które można spożywać, oraz ziołami.

Ogródek dla nowalijek może sobie zrobić nawet miastowy survivalowiec, jeśli ma balkon lub ogródek działkowy, chociaż PO teraz chce złupić miastowych działkowców z ich działek ..wtedy to już niestety będzie dla miastowych masakra...

Link supernowosci24.pl/po-chce-smierci-ogrodkow-dzialkowych/

Rzodkiewka z marketów przypomina łykowatą gąbkę, kto sam sobie posiał, to wie jak smakuje prawdziwa rzodkiewka, jest twarda, o charakterystycznej dla rzodkiewki porności. Sałata niestety ma to do siebie, że łatwo przyswaja metale ciężkie, dlatego jeśli nie wiemy gdzie rośnie i z jakiego rejonu pochodzi, to niestety nie mamy pewności czy jest zdrowa, czy wręcz toksyczna. Uprawa sałaty, rzodkiewki, szczypiorku, cebulki dymki, pietruszki naciowej, lubczyka (podobno afrodyzjak) itp. nie jest jakąś trudną sprawą...wystarczy kupić skrzyneczki plastikowe, worek ziemi ogrodowej i nasiona ...posiać i można przykryć agrowłókniną, to szybciej wzejdzie i nie przemarznie.

Zamiast sałaty polecam mniszka lekarskiego...

 

ziolowyzakatek.com.pl/mniszek-lekarski/

 ...bardzo zdrowy, bardziej niż sałata, a smakuje podobnie. Należy zbierać teraz, przed kwitnięciem, można zrobić super sałatki, francuzi to podobno mają bzika na punkcie mniszka, wyobraźcie sobie, że oni nawet go sieją , tak jak my sałatę (sic!)...a my robimy totalnie głupią robotę i walczymy z mniszkiem w naszych ogrodach, wystarczy normalnie w świecie go zjeść (wiem ..brzmi jak szczaw Stefana), ale ja zrobiłem taką sałatkę, zalałem śmietaną, na wierzch położyłem kwiaty stokrotki (też jadalna :)))...zapodaję fotkę na dowód, że nie łżę...oczywiście zjadłem ją ze smakiem...polecam !!!

Dobra, jemy mniszka, a jak zacznie kwitnąć (to już teraz w maju), to zbieramy kwiaty i robimy wedle uznania...albo syrop wzmacniający serce, albo pyszne wino z mleczy...

ziolowyzakatek.com.pl/wino-mlecz-mniszek-lekarski/

...pamiętam pierwsze moje dziewicze opicie się... to było właśnie wino z mleczy... (miodek) ...piło się jak kompot, ale miało takiego "kopa", że zaliczyłem wtedy niezły "śmigłowiec".

 

W niektórych miejscach w Polsce można jeszcze ściągać sok z brzozy (niestety zawierucha na NE nie pozwoliły mi dokończyć posta wcześniej, a właśnie kończy się czas pozyskiwania soku)...o dobrodziejstwach brzozowego drzewa trzeba by było napisać osobnego posta, sok z brzozy jest bardzo zdrowy i oczyszcza organizm, więcej na temat odsyłam pod link : 

prawdaxlxpl.wordpress.com/2012/03/01/oskola-czyli-sok-z-brzozy-wlasciwosci-i-dzialanie/
 

Sok z brzozy pozyskujemy z drzewa ponad 10- cioletniego, sok sciągamy jeszcze zanim przyjdzie wiosna, ale gdy już czuć ocieplenie, wtedy drzewo puszcza soki...sok pozyskujemy do momentu, gdy liście osiągną wielkość jednogroszówki...po osiągnięciu większego rozmiaru liści, sok podobno się pieni i nie ma już takich właściwości. Sok pijemy bezpośrednio z “udoju”, ale możemy też przechowywać w lodówce...niestety sok jest bardzo nietrwały. Zanim jeszcze napiszę parę ciekawostek na temat brzozowego skarbu, zapodaję praktyczny filmik jak “doić brzozę”

 

 

Z brzozy pozyskuje się cukier brzozowy, zwany ksylitolem. Cukier z buraków cukrowych to biała śmierć, stosując ksylitol dostarczamy do organizmu łatwo przyswajalny i bardzo zdrowy cukier (słodki !!). Niestety, bardzo drogi ...najtaniej dopadłem ksylitol firmy AKA...



 

38 pln za kg :((...szukałem w sieci technologii jak zrobić cukier samemu, lecz niestety, chyba jest dość skomplikowana, albo zastrzeżona. Trzeba uważać by za dużo go nie spożywać, gdyż ma silne właściwości przeczyszczające. Domowym sposobem można uzyskać syrop brzozowy, lecz niestety też nietrwały, tak że nie próbowałem tego robić. Cukrem brzozowym można myć zęby, ma super właściwości czyszczące i co ciekawe, spożywając i myjąc cukrem brzozowym, (ksylitolem) nie będą psuć się wam zęby !!!

Tutaj wiecej na temat ksylitolu...

www.igya.pl/srodki-lecznicze/suplementacja/542-ksylitol-xylitol-zdrowy-zamiennik-cukru-zkory-brzozowej.html

 

Dla naszych pociech jest już dostępna pasta do zębów z ksylitolem (bez fluoru !!!), produkuje ją polska firma Ziaja, produkująca kosmetyki. Gorąco polecam ! 

 

Jeśli chodzi o słodzenie herbaty można też słodzić miodem, teraz jest dostępny u pszczelarzy miód mniszkowy, lekki i bardzo zdrowy na serce...słodzić także można stewią, to taka roślina, która można samemu uprawiać, ale trzeba mieć na to czas, stewia jest bardzo zdrowa i pomocna w leczeniu trzustki.

stewia.info.pl/


 Temat brzozy to temat rzeka, lecz chciałbym na tym poprzestać, a zwrócić uwagę na zielsko, które ogrodnikom spędza sen z powiek...celem jest wytępienie do zera ze swoich ogródków, lecz czy to nie jest czasem dywersja na szkodę właściciela ?

Zielskiem tym jest pokrzywa, ale naprawdę uwierzcie mi jest to roślina, którą powinniśmy całować po ...(listkach:))...

vitalia.pl/artykul1701_Pokrzywa-zwyczajna-a-jednak-niezwykla.html

 

Ja zbieram wszystkie pieczołowicie i albo miksuję w termomiksie, albo suszę w miejscu przewiewnym i nie nasłonecznionym...zmiksowaną wyciskam przez gazę i mam sok, który powinno się raz dziennie zaaplikować (łyżkę stołową )..sok można zamrozić w foremce do kostek lodu i codziennie sobie rozmrozić jedną. Można też parzyć (suszoną) w formie herbaty. 

Najciekawsze jest to, ze leki na podstawowe schorzenia są dostępne wokół nas całkowicie za darmo...trzeba sie tylko po nie schylić. Moja Babcia zawsze jak szła na grzyby, to nawet jak ich nie było to nigdy nie przychodziła z pustymi rękami... zawsze nazbierała dziurawca (na uspokojenie), polnego kminku, rumianku, albo mięty..teraz jest czas na zbiór pędów sosny, w lipcu na kwiat lipy...przez cały rok (oprócz zimy) Boża Apteka produkuje leki dla człowieka. Mało kto też wie, że popularną herbatę można zrobić z wielu roślin...ja sam ususzyłem liście malin, by potem zrobić z tego herbatę, która w smaku przypomina herbatę zieloną.

 

Wielu ludzi wierzy w apteki i kupuje leki, które mają bardzo znikomy skład ziołowego środka leczniczego. Na przykład taki popularny Sylimarol, lek na wątrobę ... którego link podaję niżej to nic innego tylko wyciąg z nasion ostropestu plamistego( łac.Silybum marianum )...

tabletki.wordpress.com/tag/sylimarol/

 Nasiona kupiłem przez allegro od plantatorów niedaleko Poznania po 12 zł za kg...(w sklepach zielarskich ok 30 zł za 250 gram)...tabletki Silimarolu w aptece kosztują ok 10 zł za 20 sztuk, więc kupując w aptekach przepłacamy i to w sposób nieprzeciętny. Ziarno mielimy w młynku do kawy i możemy sobie zapodać codziennie łyżeczkę od herbaty, popijając wodą...trochę w przełykaniu jak piasek, ale nasza wątroba przyjmie to z nieukrywaną satysfakcją.

 

Dawniej nasze Babcie na stłuczenia okładały rany liściami Babki Lancetowatej...Aloes stosowano na oparzenia i ciężko gojące się rany...na ból ucha stosowały Geranium, czyli Anginkę...my stosujemy...ból ucha znika na drugi dzień...

herba-ciarka.blogspot.com/2012/10/herbata-z-anginka.html 

Nie jest moim zamierzeniem naukowe opisywanie ziół i roślin leczniczych, bo nie jestem specjalistą w tej dziedzinie...jestem po prostu praktykiem, który stosuje metodę "co mnie nie zabije to mnie wzmocni"...ale dosyć skuteczną, poza tym chcę zwrócić uwagę na fakt, że jest inna alternatywa żywności i środków leczniczych, niż apteki i hipermarkety.

 Dlatego by być skutecznym, to podstawowym przedsięwzięciem Zielonowyspowego Survivalowca jest kupno porządnej książki zielarskiej (powtarzam jeszcze raz koniecznie ze zdjęciami !!!), kupujcie szybko, bo niedługo możliwe bedzie, że zaczną znikać z obrotu, tak jak nasze naturalne lekarstwa z Bożej Apteki...

 

Ps. W następnej części, już nie będę poruszał spraw pożywienia i leczenia, bo każdy szybko kumajacy Survivalowiec załapie to "coś" co pozwoli mu zatroszczyć się o siebie i rodzinę, pokazując Systemowi gest Kozakiewicza...w następnych częściach poruszę temat jak walczyć z Systemem...Wasz Bear Trybeus...   


 


 

 


 


 


 


 


 


 

 

 


 


 

 

licznik: 5271 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze