KEREN ZAGRYZA KURCZAKI, A TU KTOŚ CHĘTNIE BY ZAGRYZŁ KENERA (CZ 2)

KEREN ZAGRYZA KURCZAKI, A TU KTOŚ CHĘTNIE BY ZAGRYZŁ KENERA (CZ 2)
ePub czas dodania: 2012:11:28 18:11 komentarzy 0
Jest piękny, listopadowy poranek...w dzale religie sielsko i anielsko...


 


  


 

-Ech, nareszcie mamy spokój w dziale religie-mruknął Kot Kener, ziewając namiętnie.-odkąd wywaliliśmy stąd Trybeusa nastąpiła tutaj błoga sielana ...co za wredna katolska kaczka – pomyślał Kot Kener leżąć na kozetce. Bury Kot Bażant masował puszystą rudą sierść Kenera

-Witaj Kerenie.- odezwała się Kotka Bar-bara- dokładnie tak, jak mówisz ! - odpala kadzidełka o woni pieczonego kurczaka- ty wiesz, oni chcą króla, a nie wiedzą, że ten rogaty to ich król, rogatego mają za skórą - chichotała Kotka Bar-bara, klaszcząc w swoje białe łapki i otwierając szeroko już i tak szerokie oczy.

-Tak, tak , oni nic nie wiedzą...kompletnie nic, można do nich nawijać, a i tak zbaranieją, tłuki jedne, można gadać do nich jak dziad do obrazu- mruczał podirytowany lekko Kot Kener-a obraz do dziada się nie odezwie...-w tym momencie Kot Kener zakrztusił się łykiem mleka , gdyż zakumał, ze zapętlił się w swoich wywodach.

-Tak, świetne słowa Kenerku...a oni do dziada nic, ani me, ani be, ani kukuryku,- piszczała z radości Kotka Bar-bara.-pamiętasz jak walnąłeś im tego posta o sądzie w lesie, jak napisałeś, że sądzili cię bez ciebie, a ty podszedłeś z tyłu i miałknąłeś...to znacz...yhy, yhy - zakrztusiła się też mlekiem Bar-bara - to znaczy ryknąłeś na nich, a oni ogony pod siebie i wtedy Trybeus uciekł do KRK , tam gdzie jego miejsce - podskakiwała z radości Kotka Bar-bara.

-Taaa, Baśka wszystko to prawda ...naga prawda - mruczał Kot wyciągając się na swojej kozetce i włożywszy przednie łapy pod brodę, zatopił się w głębokiej medytacji.

-Tak jest, Kenerze, wszystko się zgadza – stwierdził Kot von Finow, zaciągając się jointem-szkoda mi tych katoli, to strasznie marne stworzenia .

-I uparte jak osły. - dorzucił Kot Grzegorz 60, - nalewając sobie szklaneczkę whiski z mlekiem, lekko wstrząsając-teraz już spokojnie Kerenie możesz zapytać swego lustra...-cedził swojego drinka i bujał się w fotelu bujanym Kot Grzegorz 60.

-Tak, teraz mogę, - przerywa medytację, wstaje i leniwie dochodzi do swojego fotela – teraz mogę spokojnie zapytać mojego lustra, kto tak naprawdę tu rządzi...

Kot Kener przybliżył do siebie lusterko i poważnym tonem zapytał:

-Zwierciadło...powiedz , ale sprawiedliwie, kto jest najpotężniejszy w dziale religie?!...wypowiedział z powagą Kot Kener

-Ty, Kenerze jesteś potężny w dziale religie- odpowiedziało zwierciadło- lecz jest potężniejszy od ciebie...

-Jak to?- zmarszczył brwi Kot -...to niedorzeczne...kto to jest ...nazwiska !!!- wrzasnął Kot i zaczął potrząsać lustrem – mów po dobroci , jak na spowiedzi...spowiedź...? tfu, że też się mi tak głupio chlapło...gadaj ...!!! pókim dobry ...!!!

-No dobra, dobra, spoko Kocie , wyluzuj – rzekło lustro- powiem ci, tylko mną już nie potrząsaj

-Dawaj ...wszystko zniosę- wycedził przez zęby Kot.

-Tyś Kenerze potężny jak nikt...lecz jest potężniejszy od ciebie ..ten gość to...- wstrzymało lustro -ten gość tooo... Potężny Ostatni Mohanin z Ostatniego Rodu Lalitów Babaji Nieśmiertelny El Kojote Richardo...-wykrztusiło lustro.

-Cooo.!!.. -wrzasnął Kot Kener wyraźnie wzburzony - Kojot Richardo?? ...cholera,cholera ,cholera ...mam alergię na sierść psowatych...przecież kontakt z Kojotem może mnie zabić – dostał spazmów Kot Kener...

-Witajcie Om Mani Mani MahaMani!!!-drzwi otworzyły się z hukiem -jestem Potężny Ostatni Mohanin z Ostatniego Rodu Lalitów Babaji Nieśmiertelny El Kojote Richardo -Koty zjeżyły się słysząc te gromkie zawołanie - ...niech energia kosmosu spocznie na was i ...powróci do mnie -złożył ręce i wykonał pokłon do ziemi ...- a, dla przyjaciół po prostu Rysio - dorzucił el Kojote Richardo...


 

-Miałem sen...-spojrzał w okno el Kojote Richardo, odwróciwszy się plecami do Kotów - miałem wielki sen....śniłem, że wy, drodzy Bracia nie cierpicie katoli...-patrzył w dal el Kojote Richardo- mam ja na to radę, plan jest arcyboleśnie prosty, trzeba ich uśpić...a wy mi w tym pomożecie.

-Najpierw napiszę coś tam o kapitaliźmie, potem coś skrobniemy o celtach – ciągnął el Kojote Richardo - i uśpimy ich, a potem ...potem pojedziemy z grubej rury, aż do wprowadzenia Czarnej Magii, jako religia obowiązująca w Nowym Kurniku...oj , będzie się działo, - harczał el Kojote – co wy na to ??

Nastała martwa, długotrwała cisza.

-No co jest, nie podoba się ??!-rzucił ostro el Kojote odwracając się do Kotów.

Niestety, Koty zniknęły...w powietrzu unosiła się tylko woń kadzidełka o zapachu pieczonego kurczaka ...CDN*


 


 

*wszystkie postacie są fikcyjne, wszelkie podobieństwa przypadkowe...


 

margin-bottom: 0cm

p style=

Tagi

57keneror
licznik: 1323 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze