BORELIOZA ...MALARIA PÓŁNOCY

BORELIOZA ...MALARIA PÓŁNOCY
ePub czas dodania: 2013:02:27 19:43 komentarzy 0
Borelioza, choroba z Lyme...wyjątkowo perfidny sadysta ...strzeżcie się ...

Nie będzie to post naukowy o boreliozie, ale opis naszego zmagania z tą chorobą w naszej rodzinie. Choroba dotknęła moją żonę. Jest to wyjątkowo paskudna choroba, a w dodatku leczenie w Polsce jest traktowane z wyjątkowo perfidnym olewaniem tematu. W Polsce najbardziej popularnym „leczeniem” boreliozy jest kilkutygodniowa, (najczęściej czterotygodniowa) kuracja antybiotykowa często w szpitalu. Niestety, krętki borelii w ten sposób uodparniają się tworząc wokół siebie otorbienia i mogą w ten sposób przetrwać bez odżywiania się bardzo długi okres czasu. Dobra, to tytułem wstepu...ale od początku.

Żonę ukąsił kleszcz około trzech lat temu, a że moja żona była wyjątkowo uczulona na temat boreliozy, kazała sobie przepisac lekarzowi antybiotyk w celu osłonowym po ukąszeniu.Często po ukąszeniu występuje rumień, co jest objawem infekcji...





...moja żona nie miała, więc nasza czujność niejako została uśpiona. Po jakimś czasie jednak pojawiły sie zawroty głowy, drętwienie kończyn i ogólne przewlekłe zmęczenie z trudnościami koncentracji. Po pewnym czasie postanowiliśmy zrobić test w kierunku boreliozy. Zrobiliśmy test ELISA, lekarz inernista uspokoił nas, że żona napewno boreliozy nie ma. Niestety drętwienie kończyn i bardzo nieprzyjemne zawroty głowy nasilały się ..zrobiliśmy drugi test droższy, ok. 200 pln, test Western-blot, który jednoznacznie też nie potwierdził choroby.Tutaj link do strony na temat diagnozowania boreliozy:



http://borelioza.info.pl/diagnostyka.html



Następnie trafiliśmy na bardzo miłą panią doktor neurolog, która zdecydowała, że żona musi przejść podstawowe badania diagnostyczne i skierowała żonę na oddział neurologiczny, gdzie także robiono badania w kierunku stwardnienia rozsianego. Dzięki Bogu stwardnienie rozsiane wykluczono, lecz stwierdzono uszkodzenia nerwów. Uszkodzenia te spowodowały krętki boreli, które niszczą ośrodkowy układ nerwowy...jest to neuroborelioza...najbardziej perfidny przypadek boreliozy...występuje też borelioza atakująca stawy, która przypomina reumatoidalne zapalenie stawów.

I tu chciałbym ostrzec przed różnymi klinikami, które chętnie się reklamują, że w pełni leczą boreliozę. Trafiliśmy do pięknej kliniki w Krakowie (nazwy nie podam, ze względu na możliwe pozwy...chyba, że na PW), gdzie zaraz się nami zajęli...na pytanie, czy skutecznie leczą boreliozę, odpowiedzieli, że... ależ oczywiście...lecz po wstępnej wizycie lekarskiej rozeznaliśmy sie, że oni nam chcą wcisnąć tzw. ozonowanie krwi, czyli taki pic na wodę, ale bardzo drogi ...180 pln jedno ozonowanie, a trzeba wziąść 10 serii. Ozonowanie polega na pobraniu krwi i wstrzyknięciu ozonu i po jakimś czasie podanie tej krwi do organizmu, terapia ta ma właściwości odgrzybiające i bakteriobójcze, lecz niestety nie leczy boleriozy, nie dajcie się na to nabrać.

Dowiedzieliśmy się o amerykańskiej metodzie leczenia boreliozy ILADS, którą to metodą leczy pani doktor Beata Kowalska- Werbowy z Krakowa, do której bardzo ciężko się dostać przez to, że leczy ona pacjentów z całej Polski. Sama chorowała i wyleczyła sie tą metodą. Jest to leczenie, które trwa optymistycznie rzecz przyjąć... rok, a spotykaliśmy osoby, które leczyły się do pięciu lat. Jest to metoda skuteczna, choć niektórzy lekarze drwią sobie z tej metody (niektórzy nawet posuwają sie do stwierdzeń, ze lekarze leczący tą metodą powinni trafić do więzienia). Jest to krzywdzące i aroganckie stwierdzenie, ponieważ leczenie tą metodą jest bardzo skuteczne, o czym przekonaliśmy się siedząc czasami długie godziny w poczekalni i wymieniając informacje pomiędzy pacjentami.Zanim podejmie się leczenie, trzeba wpierw zrobić badanie na koinfekcje, które to badanie można zrobić w Poznaniu (można wysłać próbkę krwi pobranej w gabinecie)...koszt badania ok 800 pln.

Leczenie to mniej więcej wygląda tak, że stosuje się trzy lub nawet cztery antybiotyki, jest to bardzo obciżąjące organizm, dlatego trzeba robić badania co miesiąc i brać suplementy osłonowe, oraz suplementy przeciwgrzybiczne, a także duże ilości probiotyków. Oczywiście trzeba stosować ścisłą dietę, pokrótce tylko określę jaka dieta...nie wolno jeść nic pszenicznego , chleb tylko żytni bez drożdży , na naturalnym zakwasie (dzięki Bogu nasza piekarnia zgodziła się piec taki chleb), żadnych owoców, nie daj Boże ani deka cukru, wędliny można tylko suche, żadnych konserw..jesli ktoś będzie chciał coś więcej info, to będę odpowiadał w komentarzach w miarę możliwości Koszt miesięczny leczenia to jakieś od 700 do 1200 pln...nie jest to tanie leczenie i dlatego szlag mnie trafia, ż jest taka zmowa milczenia w Polsce na temat boreliozy..leki nie są refundowane, dlatego na tej chorobie zarabiają głównie koncerny farmaceutyczne, ale także nasze “przyjazne państwo”.

Najgorsze jest to, że zauważyliśmy z żoną, że leki przeciwgrzybiczne, zwłaszcza jeden skuteczny specyfik tzn. Candida Clear nie jest dostępny już od tamtego roku.



W skład tego suplementu wchodzi dzikie oregano, które ma bardzo silne właściwości przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, przeciw bakteryjne. Czy to jest nastepny krok, by wykończyć ludzi? Chcę tutaj powiązać temat leków przeciwgrzybicznych z notką blogera Koolarta (link )



http://blogrysunkowy.nowyekran.pl/post/86442,rak-czy-grzyb



w której jest wyjaśnione, że raka powoduje grzyb Candida...wycofywanie tego rodzaju leków spowoduje prawdziwy armagedon w leczeniu.Najbardziej denerwuje mnie zlewanie tematu przez lekarzy i farmaceutów...naprawdę proszę mi uwierzyć, sprawa boreliozy jest w Polsce tematem tabu, ale i zwyklą znieczulicą ..jest przyzwolenie na wielkie cierpienie ludzi chorych na boreliozę i perfidne drenowanie ich kieszeni.

Jeśli komuś pomogłem w tym moim poście to chwała Panu ..powtarzam jeszce raz nie jest to fachowe omówienie tematu leczenia, tylko mój post autorski dotyczacy naszego zmagania z bardzo wredną chorobą.... malarią północy. Jeśli ktoś będzie jeszcze chciał jakichś praktycznych informacji , to o ile będę mógł, to chętnie odpowiem ... .


Tagi

licznik: 25333 + 1 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
Grzegorz 0|0
..czy funkcja wstaw link jest wyłączona..?
2013-02-27 19:48
# @trybeus 2013-02-27 19:48 0|0
Zobacz tu:

http://1stchineseherbs.com/Andrographis.html

Chodzi dokładnie chodzi o Andrographis Paniculata Herba - 100 gramów za $19.99

i tutaj:
http://1stchineseherbs.com/hu_zhang.html
Polygonum Cuspidatum

E54435
100 gramów za $21.99


Kup sobie od razu tak ze po dwa opakowania, to starczy na prawdę na długo (myślę, że z parę miesięcy).


Jeszcze spróbuję Ci wynaleźć jakąś kapsułkownicę i torbę kapsułek (tak z 1000 sztuk), bo jedno i drugie jest takie gorzkie, że się porzygasz na mur beton.... Nigdy w życiu gorszego świństwa nie miałem w ustach, a po zakapsułkowaniu kompletnie nic nie czujesz.

Poczytaj sobie w necie na temat tych środków w kontekście boreliozy. Ja mogę powiedzieć, że skuteczne i bez żadnych skutków ubocznych.
2013-02-27 21:21
# @trybeus 2013-02-27 19:48 0|0

 //czy funkcja wstaw link jest wyłączona..?// 

- tzn? Gdzie?
2013-02-27 21:22
  0|0
Jeszcze dodam, jak to było w moim przypadku. Pamiętam, że pobolewały mnie trochę stawy, więc za namową siostry zrobiłem badania w centrum DNA - bodajże w Poznaniu i wynik był pozytywny. Jednak tak na dobrą sprawę, to nie mogę być w 100% pewny, bo takie testy potrafią być też fałszywie pozytywne.

Leczyłem standardową końską dawką doxycykliny przez prawie dwa mies. a potem przesiadłem się tylko na te zioła i dzisiaj nie ma kompletnie żadnych problemów.

Moja siostra i szwagier mieli trochę więcej z tym perypetii - oni ostro i długo szprycowali się antybiotykami, wydali na to kupę kasy, aż siostra nabawiła się grzybicy - i to takiej porządnej. Jednak mam wrażenie, że oni są trochę hipochondrykami, bo każdy najmniejszy dreszcz interpretowali jako powrót boreliozy i chcieli wracać do antybiotyków. No ale w końcu też zaleczyli ziołami i się nie skarżą...
2013-02-27 21:36
# @Obsługa techniczna 2013-02-27 21:55 0|0
..dzięki Grzegorz za info..fajnie, że mogłem Cię poznać ... zameldowałem sie pod Twoim postem na Legionie...co było złego z mojej strony to bardzo przepraszam...Robert
2013-02-27 22:08
# @trybeus 2013-02-27 22:08 0|0
Ludzie, skończcie z tymi przeprosinami. To już chyba trzecie :))) Ja się od dawien dawna nie gniewam, a po za tym dlaczego to ja miałbym być wielce pokrzywdzony i oczekiwać przeprosin??? Dawaliśmy sobie na wzajem po mordzie, a potem się pogodziliśmy :) Jedyną osobą, której miałbym ochotę skopać tyłek, to kerenor... Zastanawiam się, czy tam czasem nie wrócić od na jakiś czas ze względu na jego kolejne mundrości.

Pozdrawiam
2013-02-27 22:16
# @Obsługa techniczna 2013-02-27 22:16 0|0
he he
od razu jak czytałem w legionowie to aż żałowałem, że sam nie mam za co przepraszać... braterstwo przepraszaczy znaczy :)

2013-02-27 23:54
# @night rat 2013-02-27 23:54 0|0
...sekta przepraszaczy...he he he:))))))))))
2013-02-28 08:07
  0|0
Skoro tu nie wyłączyłeś jeszcze komentarzy, to jeszcze raz zabiorę głos :)

Często widzę w ludziach wielkie przerażenie w oczach na samo słowo "borelioza". Chciałbym trochę uspokoić, bo o ile sprawy broń Boże nie można bagatelizować, lecz warto wiedzieć:

1. Trudno na to umrzeć
2. Jest ona wyleczalna praktycznie na każdym etapie, nawet jak już kogoś zupełnie sparaliżowało, to ponoć przy odpowiednim leczeniu można z tego wyjść
3. W żadnym wypadku nie jest to takie poważne, jak Stwardnienie Rozsiane, bo tego z kolei nie można skutecznie zahamować i cofnąć, a boreliozę się da.
4. Leczenie jest uciążliwe i długotrwałe - trzeba się na to nastawić
5. Oficjalna wykładnia medycyny moim zdaniem nie jest dobra i bardziej może zaszkodzić, niż pomóc. Leczenie jest za krótkie i zbyt małą dawką antybiotyku.
6. Ja osobiście jestem przeciwnikiem metody ILADS. W tej metodzie antybiotykoterapia jest zbyt długa i niepotrzebna. Konsultowałem to ze swoim znajomym lekarzem i on mnie przekonał do swojego punktu widzenia. A mianowicie ludzie się poddają tej metodzie, bo wydaje im się, że jak długo są objawy, tak długo trwa infekcja. Oni kontynuują leczenie przez kilka miesięcy po ustaniu wszelkich objawów. Jednak nie koniecznie jest to słuszne, to objawy nie są powodowane przez bakterię, ale przez układ immunologiczny. To właśnie przeciwciała przeciwko tej bakterii atakują nasz układ nerwowy, przez co pobolewają nas stawy. Odpowiedź układu immunologicznego trwa nawet przez długi czas po wybiciu borelii, pojawia się często w chwilach utraty odporności. Wtedy to ludziom się wydaje, że to bakteria sie odezwała - otóż nie bakteria, ale przeciwciała od tej bakterii, a te mogą być związane albo z jej obecnością, albo z "pamięcią" układu immunologicznego.

Natomiast długa antybiotykoterapia jest niebezpieczna (ryzyko grzybicy, która czasem może być poważniejsza od samej boreliozy), oraz szkodliwa (zaburza naturalną florę bakteryjną w naszym organizmie - a te bakterie produkują nam niezbędne witaminy, oraz stymulują układ odpornościowy). Nie wspomnę, że taka terapia uodparnia nasze bakterie na działanie tych antybiotyków. Dlatego zachęcam do medycyny naturalnej. Jest ona bezpieczna pod każdym względem i moim zdaniem zalecana, jak już antybiotykiem wytłuczemy tę największą większość. Wówczas tymi ziołami trujemy pozostałości.
2013-02-28 12:27
Chora na Bb 0|0
Dopiero znalazłam ten blog i przeczytałam o boreliozie... Bardzo mi zależy by zabrać głos w tej sprawie gdyż również przeszłam przez horror związany z diagnozowaniem, leczeniem i stosunkiem lekarzy do chorych na Bb.
Nie mogę się jednak zgodzić z autorem zaprzeczającym skuteczności ozonoterapii.
Nie chcę robić nikomu reklamy więc nie podam nazwy ani adresu kliniki w Krakowie która nam (bo nie tylko mnie, ale i mojej mamie) pomogła. Jak sądzę jest to to samo miejsce o którym piszesz.
Moja mama chorowała pierwsza, więc przetarła mi ścieżki leczenia:)))
Nie chcę opisywać i straszyć ludzi stanem w jakim była moja mama, bo chyba już wszyscy wiedzą czym grozi Bb, wolę wypowiedzieć się co do metod leczenia.
Jest wiele skutecznych metod w tym ozonoterapia. Byłam poddawana tej terapii z resztą jak i moja mama. Uważam tę metodę za skuteczną, gdyż dzisiaj jesteśmy zdrowe i od roku nie mamy żadnych objawów.
Nie mogę się również zgodzić z opinią iż w tej placówce ktoś chciał nam coś wcisnąć. Pani Doktor podczas wizyty wszystko wyjaśniła i dała do wyboru różne metody leczenia (włącznie z ziołami, szczerze przyznając że nie ma w tym doświadczenia). Co więcej Pani Doktor zna metodę ILADS o której wspominasz i absolutnie jej nie krytykuje tylko stosuje u swoich pacjentów. Pani Doktor łączy metody, tłumacząc pacjentowi co i jak działa daje mu możliwość wyboru.
My wybrałyśmy metodę łączoną ozonoterapii z antybiotykoterapią.
Fakt leczenie było drogie, ale mega skuteczne.
Wcześniej byłam pacjentką Pani Doktor Beaty, o której również wspominasz i nie powiem o niej nic złego. Ma wielką wiedzę i doświadczenie, tylko z podejściem do czasu pacjenta jest bardzo źle. W kolejce pomimo umówionej godziny czekałyśmy od 2 - 4h! Przysięgam kiedyś czekałam do 12 w nocy na przyjęcie a wizytę miałam na 20... Kontakt z Panią Doktor jest wręcz niemożliwy i wszystko byłoby ok gdyby nie komplikacje po tak "końskiej" dawce antybiotyku i potrzebie porady co robić dalej.
Na koniec chciałam zapytać czy naprawdę wierzycie w ziołolecznictwo i skuteczność ziół na krętki Bb a w ozon nie??? Przecież ozon ma naukowo udowodnione działanie bakterio i grzybobójcze...
I nawet jeśli nie wierzycie w jego działanie na Bb to i tak uważam że jeśli kogoś stać to powinien tę terapię stosować równocześnie z antybiotykoterapią gdyż jak ktoś już tu wspomniał o wielkim niebezpieczeństwie zagrzybienia organizmu, ozon chroni przed tymi skutkami antybiotykoterapi... Co więcej, naprawdę dodaje skrzydeł:))))))) i podnosi odporność, która jest niebywale ważna w walce z Bb :)))))
Pozdrawiam





2015-07-27 12:06
# @Elwira 0|0
...witaj Elwiro..w zasadzie nie zaprzeczam skuteczności ozonoterapii, tylko uważam, ze jest niewpółmiernie droga...pani dr Beata stwierdziła, że można ten sam efekt uzyskać znacznie taniej, na szklankę wody wpuścić 10 kropli wody utlenionej i to wychylić:))

tę klinikę prowadzi była miss polonia...gwiazda nad gwiazdami :))taka klinika musi zarobić, a na kim można jak nie na pacjetach z boreliozą...no taka jest smutna prawda...
Fakt, kontakt z panią Doktor Beatą jest wręcz niemożliwy, ale teraz zredukowała liczbę pacjentów i nawet się "wyrabia":))

..kiedyś był rekord i wyszliśmy z gabinetu o pierwszej w nocy :))

...co do ziołolecznictwa żona nie podjęła się zażywać chińskich ziół, które polecał Grzesiek powyżej...po prostu się bała...ja bym pewnie zażył...

wracając do ozonu...to niestety nie możesz być pewna co tak naprawdę leczy...ozonowanie, czy antybiotyki, samo ozonowanie na pewno nie leczy, ale fakt, "dodaje skrzydeł" i taki był przekaz pani dr z tej nowoczesnej kliniki...prawdę mówiąc nie przekonała nas, żona skończyła antybiotykoterapię i czuje się nieźle...nie stosowała ozonu...

dzikie oregano to potęga jeśli chodzi o zioło przeciwgrzybiczne..

..pozdrawiam, dziękuję za głos w sprawie, każda opinia jest bardzo ważna, bo brak wiedzy w dziedzinie leczenia boreliozy jest porażający ...jeszcze raz pozdrawiam


2015-07-27 12:43